Relacje i zdjęcia: 8, 9 i 12 kwietnia

Najnowsze podsumowanie zawiera kolejkę z weekendu oraz spotkania środowe. Naszym zdaniem najciekawiej było w Puławach za sprawą meczu Wisły z GieKSą. Gospodarze zaprezentowali skromną, acz ciekawą prezentację z przewodnim transparentem „niebieskie półmózgi zamknijcie nas za bluzgi”. W pozostałych spotkaniach powiało nudą. Niewątpliwie zawiedli kibice Avii Świdnik, którzy w sobotę w meczu z Unią Tarnów wystawili bardzo skromny młynek, a kilka dni później nie pojawili się na meczu w Lublinie. Motor nie pojechał w sobotę do Małogoszcza ze względu na zakaz. Fani Łady Biłgoraj zaliczyli dwa wyjazdy w ciągu jednego weekendu.

Wisła Puławy – GKS Katowice 08.04.2017

Relacjonuje kibic Wisły: Pojedynek z Gieksą od dłuższego czasu budził kibolskie emocje w Puławach. Był to jeden z ciekawszych kibicowsko meczów tej rundy jakie dane nam było oglądać przy ul. Hauke- Bosaka. Wiadome było, że kibice gości zjawią się w dobrej liczbie i szczelnie wypełnią klatkę co nadawało temu spotkaniu dodatkowego smaczku. Na naszym sektorze tworzymy lekko ponad stuosobowy młyn i od pierwszej minuty lecimy z bardzo dobrym dopingiem, który momentami był niesamowicie fanatyczny. W pierwszej połowie spotkania prezentujemy również naszą choreografię na którą składał się transparent o treści „niebieskie półmózgi zamknijcie nas za bluzgi” oraz przekreślonej świni w policyjnej czapce. Całość oprawy dopełniały czarne paski na oczy rodem z kroniki kryminalnej. Naszych nadgorliwych „stróżów prawa” kilkukrotnie pozdrawiamy werbalnie przez co pewnie znów wypisują nam stertę wezwań na komendę 😉 CHwała Wielkiej Dumie Powiśla!

Relacjonuje kibic GieKSy: W relacji z Pruszkowa napisałem, że wyjazdy do małych klubów w okolicach Warszawy są trudne do zorganizowania. Panuje tam specyficzny mikroklimat i przeświadczenie, że tamtejsi ludzie wiedzą wszystko najlepiej. Nie inaczej było z Puławami. Pierwszym problemem była podoba sytuacja jak ze Zniczem – nikt nie odpowiadał na maile, choć dostawaliśmy informacje, że zostały przeczytane. Telefonu też nikt nie raczył odebrać, ale ostatecznie udało nam się skontaktować z Wisłą. Dowiedzieliśmy się, że sektor gości mieści 210 miejsc, a bilet kosztuje 15 złotych. Przypomnieliśmy o wysyłce wejściówek i temat na jakiś czas odszedł w zapomnienie. Przypomnieliśmy się dzień po terminie, w którym bilety powinny być w Katowicach (czyli tydzień przed spotkaniem – określa to uchwała PZPN). I tutaj zaczęły się standardowe problemy – okazało się, że Wisła nie wyśle nam biletów, bo aby je wydrukować potrzebuje nasze dane. Dostaliśmy zapewnienie, że wejściówki będą na nas czekać pod sektorem i według ichniejszych działaczy – mieliśmy rozdać ponad 200 imiennych biletów – tak, by trafiły do konkretnej osoby. Po kilku telefonach głupota tego pomysłu zaczęła docierać do pracowników klubu z Puław, ale dalej nie wiedzieli jak sobie poradzić z problemem. Ostatecznie zaakceptowali propozycję, którą im wysunęliśmy, czyli wejście z dokumentem tożsamości na listę bez żadnych biletów. W podróż do Puław wyruszyliśmy chwilę po 12:30. Upływała dość spokojnie, choć na jednym z postojów w województwie świętokrzyskim mieliśmy przejścia z policją. Na szczęście skończyło się jedynie na kilku mandatach. Pod obiekt dotarliśmy na godzinę przed meczem i tutaj spotkała nas kolejna niespodzianka – ochrona zapowiedziała, że wpuszczać nas rozpocznie dopiero na trzydzieści minut przed meczem. Na szczęście szybki telefon do delegata załatwił sprawę. Niestety okazało się, że jeden z kołowrotków jest niesprawny i jego naprawienie potrwało kilka minut. Kolejnym zaskoczenie było to, że ochroniarze oczekiwali, że każdy kibic zapłaci sam za bilet, a nie jak to robimy zawsze i jak zostało zapowiedziane wcześniej – zbiorczo. Błędem była także tylko jedna lista na dwa kołowrotki. Ogólnie to widać było, że działacze Wisły nie mieli złych intencji, ale organizacja meczu z tak dużą grupą kibiców gości ich zdecydowanie przerosła. Szkoda tylko, że nie chcieli skorzystać z naszego doświadczenia i rad, których udzielaliśmy im już na wiele tygodni przed spotkaniem. Na szczęście dość szybko naprawiali swoje błędy, a i dużo pomógł delegat, który jest jednym z najlepszych w Polsce (pełni także funkcję kierownika ds. bezpieczeństwa w Górniku Łęczna). Udało się całej grupie wejść na obiekt, a dopisywanie dodatkowych osób odbywało się już potem niewidzialnym długopisem – dzięki czemu w sektorze gości znalazło się nas dokładnie 234. Tym razem nie wspierały nas zgody, bo miały swoje mecze. Sam stadion jest bardzo ładny i odpowiedni dla takiego klubu jak Wisła Puławy. Sektor gości też nie jest zły, ale ma dziwne wejście – nie standardowo od góry, a od dołu. I już wiedzieliśmy, że z tym wejściem będzie problem, bo toalety i catering znajdowały się na zewnątrz. A znowu nasze przebywanie w strefie między sektorem gości i wejściem na stadion nie podobał się ochronie, bo od murawy dzielił nas wtedy niski płotek. Obrazu sytuacji dopełniał catering ze starym urządzeniem, które podgrzewało zapiekanki kupione w hipermarkecie. Trwało to bardzo długi i kolejka robiła się bardzo długa. Ostatecznie naszą decyzją było wejście w całości do sektora gości i stamtąd prowadziliśmy doping przez całe spotkanie. Stał on na bardzo dobrym poziomie w czym na pewno pomógł korzystny rezultat na boisku. Mieliśmy ze sobą cztery flagi – GKS Katowice, GieKSiarze, Galdiators i Ultras GieKSa. Nie zabrakło transparentu: „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy”. W przerwie ochrona wymyśliła, że będzie nas wypuszczać po kilka osób z sektora gości, co skończyło się naszą szybką reakcją i otwarciem klatki na oścież. Nie była ona zamykana już potem aż do końca spotkania. Miejscowi kibice mieli młyn na końcu prostej, ale w takim miejscu, że my nie widzieliśmy ich, a oni nas. Zaprezentowali oni oprawę antypolicyjną, ale zobaczyliśmy ją dopiero na zdjęciach. Dużo osób będących najbliżej sektora gości filmowało nas i nagrywało nasz doping. W pierwszej połowie jeden z podpitych miejscowych kibiców dziarskim krokiem ruszył w naszym kierunku, ale został zawrócony przez jednego z fanów gospodarzy. Ogółem słyszeliśmy, że sympatycy Wisły prowadzili doping, ale nie mogliśmy rozróżnić poszczególnych słów, bo zabawa w naszym sektorze trwała w najlepsze.

Avia Świdnik – Unia Tarnów 08.04.2017

Relacjonuje kibic Unii Tarnów: W Świdniku melduje się 22 najwierniejszych fanatyków Jaskółek… Dzięki dla kibiców Avii, którzy po meczu podrzucają nam wodę.

Więcej zdjęć z tego meczu znajdziecie tutaj.

Podhale Nowy Targ – Orlęta Radzyń Podlaski 08.04.2017

Na tym dalekim wyjeździe stawia się dwóch kiboli Orląt.

AZS Podlasie Biała Podlaska – Cosmos Nowotaniec 08.04.2017

Relacjonuje kibic AZS-u: Na dzisiejszym meczu z mało atrakcyjnym rywalem bez większej mobilizacji wystawiamy około 80 osobowy młyn. Piłkarze wygrywają to spotkanie 2:1. Już za tydzień wyjazd do Lublina na mecz z Motorem,wciąż trwają zapisy na to wyjazdowe spotkanie,koszt to 40 złotych (przejazd+bilet).WSZYSCY do Lublina !!!

Chełmianka Chełm – Stal Kraśnik 08.04.2017

Podczas meczu wisiał transparent dla ŚP. Tomasza Wieczorka, byłego piłkarza oraz trenera Chełmianki.

Kryształ Werbkowice – Łada Biłgoraj 09.04.2017

Relacjonuje kibic Łady: Na tym wyjeździe w sektorze gości zameldowało się 31 fanatyków. Podróżujemy siedmioma furkami. Dzień wcześniej jesteśmy obecni w odległym Stargardzie na meczu naszych układowiczów ze Stali Stalowa Wola w 30 osób.

Stal Poniatowa – Granit Bychawa 09.04.2017

Bronowice Lublin – LKS Trawniki 09.04.2017

Z pewnością kibice BRW nie są zadowoleni z faktu, że ich drużyna rozgrywa mecze na bocznym boisku Areny Lublin. Wyraźnie odbija się to na ich frekwencji. Co ciekawe podczas niedzielnego pojedynku zawitali kibice przyjezdni w kilkadziesiąt osób wyposażeni w szaliki.

Unia Krzywda – Orlęta Radzyń Podlaski 12.04.2017 (PP)

Relacjonuje kibic Orląt: Na puchar do Krzywdy jedziemy autokarem w 42 osoby. Mamy ze sobą jedna flagę.

Polesie Kock – Chełmianka Chełm 12.04.2017

Relacjonuje kibic Chełmianki: Na meczu wyjazdowym z Polesiem Kock, mimo środowego terminu stawia się 41 fanatyków Chełmianki (w tym 6 z FC Krasnystaw).

Więcej zdjęć z tego meczu tutaj.

Motor Lublin – Avia Świdnik 12.04.2017 (PP)

Mecz pucharowy z Avią wypadł w środę. Sektor H zgromadził ok. 700 fanatyków. Odwiedziły nas delegacje Śląska, Chełmianki i Górnika. Na płocie oprócz flag i transparentu „Arena nie dla Górnika” zawisł trans dla niedawno zmarłego Ziomka z Wrocławia. Gości 0.

Montex Lublin – Zagłębie Lubin 12.04.2017

This entry was posted in Aktualności, Avia Świdnik, AZS Podlasie Biała Podlaska, Chełmianka Chełm, Górnik Łęczna, Montex Lublin, Motor Lublin, Orlęta Radzyń Podlaski, Relacje, Stal Poniatowa, Wisła Puławy, Łada Biłgoraj. Bookmark the permalink.

2 Responses to Relacje i zdjęcia: 8, 9 i 12 kwietnia

  1. Babcia says:

    Dziękuję za obszerną relacje z Krzywdy.
    Postarał się kibic Orląt

  2. Texas says:

    Avia dała plame. Karygodnie słabo to wygląda. Chyba że nie wiem o czymś co ich usprawiedliwia. Pozdrawiam kiboli!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *