Wspomnień Czar: BKS Łada Biłgoraj – opis 1999

Tym razem przeniesiemy się do końcówki lat 90-tych za sprawą fanatyków Łady Biłgoraj. Tekst pochodzi m.in. z zina Polish Ultras i został napisany przez kibola Łady. Polecamy zapoznanie się z lekturą nie tylko biłgorajskim kibicom, gdyż przewijają się wątki kilku innych ekip z Lubelszczyzny. Jeżeli zaglądają na naszą stronę kibice z tamtych czasów to liczymy, że uzupełnicie niektóre informacje własnymi komentarzami.

BKS Łada Biłgoraj

Klub, którego jesteśmy fanatykami obecnie występuje w IV lidze. Został założony w 1945 roku. Nasze ukochane barwy to biel i błękit. Pierwsi zorganizowani szalikowcy Łady pojawili się w 1994 roku. Wraz z awansem do III ligi liczba ich stale rosła i młyn liczył ok. 70-80 szala w zależności od klasy i atrakcyjności rywala. Obecnie po spadku wykrystalizowała się zgrana ekipa licząca do 100 szala. Zgodę mamy z Pogonią Leżajsk. Oczywiście nasze kontakty z leżajskimi Ultras nie ograniczają się do wspólnych wyjazdów i zadym. Można rzec, że każdy hool’s Łady i Pogoni zawsze znajdzie gościnę w mieście ziomali. Do największych kos możemy zaliczyć: Hetmana Zamość (choć nie są wcale aktywni), Stal Gorzyce, Stal Stalową Wolę, Motor Lublin, Resovię, JKS, Stal Sanok, Siarkę Tarnobrzeg oraz wrogów naszych przyjaciół, którzy są naszymi wrogami.

Pokrótce chcielibyśmy przedstawić rok 1998 w naszym wykonaniu: W kwietniu – jeszcze w III lidze – przyjechał do nas Motor Lublin i była zadyma „jakiej nie pamiętają najstarsi kibice na Zamojszczyźnie (cyt. z gazet). Zajechało ich 100 osób plus kilku fanów Śląska Wrocław. Nas było w młynie 100 osób (wszystkich, którzy mogli dać nogę w czasie zadymy nie wzięliśmy na sektor) + 45 fanów Pogoni Leżajsk. Motor zajechał w ok. 15 minucie meczu. Pod bramą wzajemne wyzwiska z obu stron, lecz odgania nas agencja ochrony. Wracamy na sektor myśląc o starciu. Działacze przeczuwając sprawę nie chcą wpuścić fanów Motoru na stadion.

Więc oni nie zastanawiając się rzucają gaz łzawiący, forsują bramę, gonią pseudoochronę i wpadają na płytę boiska. My w tym czasie wracamy z tyłu trybun biegniemy do bramy. Minęliśmy się nie widząc szalikowców Motoru na płycie. Na sektorze było 8 naszych fanów i 7 rozwieszonych flag. Motor uderza na sektor i kasuje 3 flagi, resztę udaje się obronić. My w tym czasie wracamy na sektor i od razu uderzamy na Motor. U nich zaskoczenie. Piłkarze i sędziowie uciekają z boiska. Rozpoczyna się walka na płycie.

My mamy przewagę – obijamy fanów Motoru i zmuszamy ich do wycofania się na przeciwległą stronę. W czasie walk tracą 2 szale Motoru i 1 Śląska. Zdobywamy też ich bęben, który został rozbity na głowie jednego z nich. Fani Motoru dozbroili się w brechy i zaczęli nimi w nas rzucać. My nie pozostaliśmy im dłużni, jednak do starcia już nie doszło, bo wpadły wzmocnione oddziały psiarni i rozdzieliły nas, rozganiając na trybuny.

W czasie pałowania hool’s Motoru solidarnie krzyknęliśmy „Zostaw kibica..”. Także fani Motoru zachowali się charakternie wyzywając psy skręcające gościa od nas. W czasie meczu koło budki spikera oberwało jeszcze 2 kibiców (z Lublina i Wrocławia), którzy na partyzanta próbowali coś skręcić. Powracających ze szpitala fanów Motoru puszczaliśmy na sektor bez zaczepek. Po meczu odmieniliśmy się – my oddaliśmy im szale, a oni nam flagi. Zadymę możemy uznać za remisową ( gdyby nie te stracone flagi), choć nasi hool’s w walce byli nieco aktywniejsi. Chcielibyśmy podziękować chuliganom lubelskim za wspólną bitwę – jesteście OK.

Później mieliśmy wyjazdowy mecz z Tomasovią Tomaszów Lubelski (lokalny rywal). Jechaliśmy tam w 100 osób. W pierwszej połowie skoncentrowaliśmy się na dopingu, lecz gdy nasza drużyna zaczęła przegrywać skończyła się zabawa. W przerwie wybiegamy z klatki, gonimy miejscową ochronę i biegniemy w kierunku miejscowych „fanów”. Oni zdzierają zelówy w pobliski las. Kroimy ich trzynaście flag, a nasi desperados udają się w pościg do lasu obijając kilku szalikowców Tomasovii. Powracająca grupka naszych hool’s na płycie boiska rozbija butelkę ochroniarzowi na głowie i masakruje go. Wpada psiarnia, która po chwilowym oporze goni nas na sektor. Jedenz naszych fanów dostaje pałką w głowę i mdleje. Zabiera go pogotowie, lecz ucieka ze szpitala. Później i w czasie powrotu był spokój. W maju zajechała natomiast do nas Siarka Tarnobrzeg. Było ich ok. 40 osób. My wchodzimy na stadion w trakcie meczu i od razu ruszamy na nich. Kilku z nich się stawia, a reszta ucieka. Wkraczają psy, lecz udaje się im skroić flagę i obić kilku siarko-hool’sów. W III lidze więcej konkretnych dymów nie mieliśmy no i spadliśmy.

Wiadomo jak to jest w IV ligach, gdy rywale nie mają szalikowców. Powiało u nas nudą i pozostały nam mecze III-ligowej Pogoni Leżajsk. Warty odnotowania jest jedynie nasz wyjazd do Rejowca na Unię. Myśleliśmy, że spotkamy fanów Motoru (mają tam fan-club). Spotkaliśmy fanów.. Avii Świdnik, którzy czekali żeby zrobić z nami zgodę.

Nas około 30 + 5 Pogoń Leżajsk, ich też 30, więc wobec braku kibiców Unii skupilismy się na dopingu. W 80 minucie, gdy przegrywaliśmy 1:0 kilku naszych hool’s wybiegło na płytę, by wymierzyć sprawiedliwość czarnemu drukarzowi. Do akcji wkroczyła psiarnia i rozpoczęła się walka. Rozwaliliśmy łeb jednemu psu, kilku konkretnie skopaliśmy. Oni złamali rękę fanowi Avii i po przybyciu posiłków urządzili nam ścieżkę zdrowia, wypędzając ze stadionu.

Z fanami Avii umówiliśmy się na ich mecz z Hetmanem. Udaliśmy się w październiku do Świdnika w 50 osób. W czasie meczu próbójemy razem z Avią dostać się do Hetmana, lecz po walce z psiarnią nie udaje się to nam. Hetmana było 100. Umówiliśmy się na komórkę na walkę po meczu na trasie, lecz psiarnia nas i ich eskortowała w drodze powrotnej. Z Avią nie mamy obecnie żadnej zgody ani układu. Był jedynie układ na mecz z Hetmanem.

W Leżajsku często bywaliśmy na meczach ziomali, lecz tam tak psiarnia zabezpiecza mecze, że dymu praktycznie nie da się wykręcić. Próbowaliśmy tego w meczu z Pogoni z Cracovią. Cracusów zajechało 30 – konkretna ekipa. Nas było 70, a Pogoni 80. Nasi ziomale cięci na Cracovię starali się im „dokuczyć”, lecz psiarnia na nic nie pozwoliła. Warte podkreślenia jest, że Cracovia tradycyjnie na stadion przyjechała w trakcie meczu, więc nie było możliwości styku pod kasami.

Byliśmy także w 16 osób + 16 z Pogoni Leżajsk na Polska-Luksemburg w Warszawie. Jeden z fanów Łady brał udział w gonitwie z Legią za Cracovią na Dworzec Centralny, gdyż jesteśmy za układem na reprezentacji.

autor: Butwas
źródło: Polish Ultras, Piekary Śląskie styczeń 1999., Nr. 4., s. 22.

This entry was posted in Aktualności, Avia Świdnik, Hetman Zamość, Motor Lublin, Relacje, Tomasovia Tomaszów Lubelski, Łada Biłgoraj. Bookmark the permalink.

7 Responses to Wspomnień Czar: BKS Łada Biłgoraj – opis 1999

  1. Tomasz says:

    Byłem na tym meczu z Motorem 🙂 dobrze pamiętam ze z kiboli Motoru pierwszy padł koleś który na murawie zaczepia piłkarza Lady, tym piłkarzem był Rybak ! Kiboli trafił na niewłaściwego człowieka bo po kopniaku w twarz padł zalany farbą, Rybak poprawił jeszcze co by facet za szybko nie wstal !! 🙂
    Nasi piłkarze tak szybko nie schodzili z murawy a sami rwali się do bicia 🙂
    Miałem wtedy 12 lat a całe zajście pamiętam bardzo dobrze.
    Fajny artykuł ! Miło powspominać te czasy..

  2. Juras says:

    Rybak okladajac motorowca na murawie, krzyczał do pozostałych grajkow: „chodźcie, pomóżcie!!” 😀 pamiętam jak dziś, a też małolat byłem.
    wspomnień czar…

  3. kosmosky says:

    …fajne wspomnienia , tylko ten spadek 97/98 przy reformie III ligi kiedy to poleciało aż 11 drużyn ( w śród nich ktoś tam chyba się wycofał z rozgrywek).zatem nie była obecna w sezonie 98/99 i 99/00 w III lidze. Łada kochana wraca do III ligi w 2000r na sezon 00/01 gdzie rozgrywa mecze min.z Cracovią , Koroną dwiema druzynami z Rzeszowa oraz z Sanokiem , Tarnobrzegiem i z Polonią Przemyśl z która obecnie mamy przyjaźń( to takie ciekawsze potyczki ze względów piłkarskich i szalikowców). Kolejny sezon Łada nadal rozgrywa w III lidze gdzie dołącza układowicz z Leżajska no i aktualni przyjaciele ze Stalowej Woli. sezon ten to jednak walka o utrzymanie zakończona sukcesem. sezon 2002/2003 do III ligi dołącza Motor ale dla Łady Biłgoraj jest to niestety pożegnanie z III liga po ciekawym sezonie po bardzo interesujących spotkaniach.

  4. derro says:

    Więcej takich artykułów,dobra stronka oby tak dalej

  5. GRUHA says:

    ktoś leżajską Gruhę pamięta ? dajcie znać co u was słychać po 23 latach

  6. Hooligans says:

    Nawet jestem na zdjeciu z Rejowca.
    Tak Grucha pamietam Cie bardzo dobrze ale juz z pozniejszych lat! Milo sie spedzalo czas podczas dni Lezajska

  7. Długi says:

    Wspomnień czar… Dobrze zapamiętałem ten wyjazd , takiej zadymy na stadionie nie da się zapomnieć. Opisane w artykule wydarzenia nie są do końca prawdziwe. Na stadion wchodzimy z bramą, szarpanina z ochroną i biegniemy w stronę sektora gospodarzy. Kibice Łady (na pewno nie 8) uciekają z sektora na drugą stronę boiska. Zawijamy część flag których w pośpiechu nie zdążyli zdjąć (nie było żadnej obrony flag). Dochodzi do bitwy na trybunach i na boisku. „My mamy przewagę – obijamy fanów Motoru i zmuszamy ich do wycofania się na przeciwległą stronę.”-bzdury. Wygoniliśmy was z sektora i ganialiśmy po stadionie, dopiero wejście oddziałów MO zmusiło nas do powrotu na trybuny. Tam walka trwa nadal. Straty były po obu stronach. Jak można pisać o przewadze będąc wygonionym z własnego sektora? Do Lublina osobiście przywożę flagę Łady i przekazuję kibicom Motoru. Wyjazd na + dla ekipy z Lublina.
    Fajna strona, miło powspominać…
    {posiadam kilka fotek z wyjazdu}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *