Wspomnień Czar: Hetman Zamość – Motor Lublin 29.05.2005

Mecz Hetmana z Motorem w 2005 roku wywoływał ciśnienie u jednych i drugich i jak się później okazało nie bez powodu. Działo się sporo zarówno pod względem chuligańskim jak i ultrasowskim. W tym okresie fani Hetmana mieli układ z kibicami Stali Rzeszów oraz zgodę z Unią Hrubieszów. Zapraszamy do przeczytania relacji obu ekip oraz obszernej fotorelacji.

Relacjonuje kibic Hetmana: Przed meczem dzwoni do nas Motor oświadczając, że czekają w parku pod stadionem. Momentalnie ruszamy tam w sile ok. 100 osób. Motoru 60-70, gdy ich zauważamy od razu przystępujemy do ataku. Siły w starciu mniej więcej wyrównane, gdyż małolaci, którzy biegli za nami, nie uczestniczyli w awanturze. Oficjalnie Reksy podają, że wyszli bez strat i że rozłożyli nas po krótkiej wymianie ciosów, natomiast w prywatnych rozmowach mówią co innego. Całe zajście trwało kilka minut, po czym musimy przyznać się niestety do porażki. Po chwili ponownie próbujemy ataku, lecz wpada policja, z którą dymimy. Na stadion wjeżdżamy z bramą i zaczyna się konkretna awantura z mundurowymi (w użyciu ławki i kamienie), w wyniku której dowódca zabezpieczający spotkanie został „zgładzony” i zabiera go karetka, inny stróż prawa ma złamaną rękę i ciężkie obrażenia głowy. W pewnej chwili kilkanaście osób wybiega na murawę, wtedy Motorowcy zdejmują swoją flagę „Nieproszeni Goście”. W wyniku starć z mundurowymi wchodzimy w posiadanie 2 radiostacji, tarczy, kajdanek i kilku pałek. Na początku spotkania prezentujemy 30-metrowy transparent „HETMAN WIELKI KORONNY” podświetlany 20 ogniami wrocławskimi, następnie układamy choreo z balonów i kartonów tworzące pionowe pasy w barwach. W kolejnych częściach spotkania odpalamy jeszcze 30 rac, 20 stroboskopów i 40 wulkanów. Na wyposażeniu mamy również serpentyny i konfetti. Po meczu grubo ponad dwie godziny jesteśmy spisywani i kamerowani. Motoru max. 300, nic nie ultrasują. Nas 450 (od naczelnego lokalnej gazety dostaliśmy wiadomość o 430 spisanych, a po awanturze w parku sporo osób nie weszło na sektor) + autokar Stali Rzeszów i 33 Unii Hrubieszów. Na koniec wielkie dzięki dla ziomków za pomoc tego dnia.

Relacjonuje kibic Motoru: Na derby Lubelszczyzny do Zamościa wybrało się z Lublina 330 fanatyków lubelskiego Motoru, w tym 16 fanów Chełmianki (autokary, busy i sporo samochodów). Autokary i bus zostają przejęte przez sporą liczbę lubelskich białych kasków i są eskortowane do samego Zamościa. Lubelska chuliganka wybrała trochę ciekawsze wrażenie (ok. 45 osób) atakuje na trasie autokar Stali Rzeszów (który również jechał na ten mecz), ale trzykrotne próby zatrzymania nie powiodły się… Kibice Stali nie mieli ochoty na konfrontacje z Nami. Przed meczem dojeżdżają autokary, bus, i sporo samochodów, lecz ekipa mocnych wrażeń nie popuściła dzisiejszych atrakcji i dojeżdża pod stadion bez psów. Ustawiają się w pobliskim parku i dzwonią do Hetmana z propozycja walki. Hetman przemieszcza się do pobliskiego parku wraz ze zgodami (Stal Rzeszów, Unia Hrubieszów) razem w łącznej liczbie około 130 osób. Ekipa Motoru około 60 osób atakuje ekipę Hetmana. Chwilowa wymiana ciosów i padają przeciwnicy… Reszta salwuje się ucieczką i rzuca kamieniami. Później próbowali ataku jeszcze ze 2 razy, ale dostają co niektórzy niezłe klapsy i po ponad 10 minutowej awanturze wjeżdżają psy doprowadzając ekipę Motoru na stadion. W czasie tej całej akcji ze stadionu wymyka się około 15 osób wariatów z Motoru, którzy pobiegli do parku, resztę niestety zatrzymały psy. Po chwili Hetman wrócił już na stadion i awanturuje się z psami, lecą w nich ławki i wszystko co popadnie (według relacji Hetmana 2 psów trafiło do szpitala). Na meczu wywieszamy flagi: „Motorowcy”, „barwówkę”, Niech Nas Nienawidzą…” oraz „Nieproszeni Goście”, którą zdejmujemy, aby nie przeszkadzała w możliwych atrakcjach na boisku. Na początku meczu Hetman forsuje kratę i w parę osób wjeżdża na murawę, ale po chwili wbija się na sektor. Na meczu prowadzimy bardzo dobry doping. Hetmana w młynie około 300 osób, prezentują swój pokaz ultras. Nie obyło się bez licznych wrzutów na tym meczu, których tego dnia nie brakowało. Oprócz tego na i poza meczem już nic ciekawego się nie działo, poza małym incydentem pokręcenia kilku osób od Nas.

Więcej opisów z cyklu Wspomnień Czar znajdziecie tutaj.

This entry was posted in Aktualności, Hetman Zamość, Motor Lublin, Wspomnień czar. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *