Wspomnień Czar: Orlęta Radzyń Podlaski – tekst z 2003 roku!

Z racji zimowej aury staramy się aby na naszym fanpage’u pojawiały się różne materiały z lat poprzednich. Jednak wysyłacie ich na tyle dużo, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego od razu opublikować, dlatego też prosimy was o wyrozumiałość i cierpliwość. Jak widzicie na fb konkretnie się rozkręciliśmy, ale nie możemy również zapominać o naszej stronie internetowej. Dlatego dzisiaj prezentujemy wam artykuł o kibicach Orląt Radzyń Podlaski, który został napisany w 2003 i doskonale oddaje on realia kibicowskie na Lubelszczyźnie wśród mniejszych ekip właśnie w tym okresie. Zwróćcie uwagę choćby na liczby, które są zgoła inne od tych współczesnych. W poniższym tekście znajdziecie kawałek historii ruchu kibicowskiego w Radzyniu. Przewijają się także informacje o innych ekipach z lubelskiego. Artykuł polecamy głównie najmłodszym kibicom, z pewnością niektóre informacje mogą ich mocno zadziwić!

ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI 

Radzyń Podlaski to około 20-tysięczne miasteczko w woj. lubelskim. Trudno określić początki ruchu kibicowskiego, ale z tego co wiem, pierwsi kibice pokazali się w II połowie lat 80-tych. Nasza drużyna występowała wtedy w okręgówce. Wyjazdy były mało atrakcyjne, a i do Radzynia nikt nie przyjeżdżał. W niedługim czasie ekipka rozpadła się. Taki stan trwał aż do 1994 roku, kiedy to grupa w większości skinów zaczęła wspierać dopingiem naszych piłkarzy, grających nadal w lidze okręgowej. W tym czasie zawiązała się zgoda z III-ligowym wtedy AZS-em Biała Podlaska. Nasze mecze były mało ciekawe, więc często wspomagaliśmy ziomków z Białej. Byliśmy na takich meczach jak AZS-Motor (13), AZS-Stal SW (8), Orlęta Łuków-AZS (25), AZS-Górnik Łęczna 15), AZS-Motor (5), AZS-Łuków (15), Łuków-AZS (3). Na mecz ten nie dojechali kibice z Białej i na wydzielonym sektorze siedzieliśmy sami. Zaliczyliśmy także młodzieżową reprezentację na meczu Polska-Finlandia (50). Po kilku latach ekipa AZS-u rozpadła się, więc i zgoda również zanikła. Również w Radzyniu po raz drugi ekipa przestała prawie istnieć, co trwało do 2000 roku, kiedy to nasi piłkarze awansowali do IV ligi lubelskiej.

Początkowo było nas niewielu. Wyjazdy były rzadkością, w pierwszym sezonie gry w IV lidze byliśmy tylko w Puławach w sile 20 osób. Posiadaliśmy kilka starych flag, nie mieliśmy szali. Pierwszym meczem, na którym w młynie zjawiła się większa liczba kiboli był Orlęta-Motor, nas około 50. Motor zjawił się skromną grupą ok. 15 osób. Od tego dnia ustabilizowała się regularna grupa ludzi, która wspierała nasz zespół.

W przerwie zimowej zrobiliśmy sobie szale. W rundzie wiosennej nawiązaliśmy zgodę z Łukowem, która okazała się niewypałem. W ekipie nastąpił podział na młodych i starych, starzy byli przeciwni tej zgodzie. Bardzo zawiedliśmy się na kibicach z Łukowa, którzy rzadko i w nielicznych grupach nas odwiedzali. Kiedy my jeździliśmy do Łukowa wspierać ich, zdarzało się, że było nas więcej niż ich! Np. na meczu Orlęta Łuków-Górnik II Łęczna nas 22, Łukowiaków 10. Doszliśmy do wniosku, że zgoda nie ma sensu i nie może dalej trwać. W sezonie 00/01 zaliczyliśmy dwa wyjazdy, do Łukowa w liczbie ponad 20 osób (brak kibiców Łukowa) i do Białej Podlaskiej w liczbie 35 szala (w większości młoda ekipa). Do Radzynia przyjechał tylko Motor Lublin w liczbie ok. 100, a nas na tym meczu było ok. 70. Na początku następnego sezonu przechodzimy drobny kryzys. Do nas przyjechała tylko Chełmianka w skromnej 7-osobowej grupie. Nas też nie było wielu bo ok. 30. W połowie tej rundy na sektor zaczęli przychodzić starsi kibole, coś ruszyło.

Zaczęliśmy napotykać na przeszkody ze strony zarządu, który razem z mundurowymi zatrzymał nam autobus na wyjazdowe derby z Łukowem. Dojechał tylko bus z 10 osobami, a na II połowę jeszcze 10 kolejnych osób. Na lodzie zostało 35 radzyńskich kiboli. Łuków wystawił średniej wielkości młyn wspierany kibicami z Siedlec. Pod koniec rundy uszyliśmy nową flagę i szale (nowy wzór). Zaliczyliśmy dwa wyjazdy do Bełżyc 25 szala (dym z ochroną) i do Dorohuska ok. 60 osób (mamy tam awanturę z policją i strażą graniczną). Nasz obecny młyn waha się w granicach 30-80. Poprawiła się również organizacja na polu ultras (ekipa dzieli się na 2 grupy: ultras i hools). Od lutego 2003 mamy układ z Górnikiem Łęczna.

autor: kibic Orląt Radzyń Podlaski

Polecamy też pozostałe artykuły z działu Wspomnień Czar

This entry was posted in Aktualności, AZS Podlasie Biała Podlaska, Górnik Łęczna, Motor Lublin, Orlęta Radzyń Podlaski, Orlęta Łuków. Bookmark the permalink.

3 Responses to Wspomnień Czar: Orlęta Radzyń Podlaski – tekst z 2003 roku!

  1. Biała says:

    AZS-Górnik Łęczna-915 z skąd ta liczba? ogólna widzów?

  2. N.p. says:

    Zwykła literówka, już poprawione, dzięki za czujność

  3. KamiL says:

    uklad z Górnikiem od 2003roku naprawde??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *